SPŚM

28 kwietnia, 2017

Dużo piszemy o tym, dlaczego świnki nie powinny jeść karm z zawartością zbóż. Teraz czas na rozwinięcie tematu.

pszenicaZboża należą do rodziny wiechlinowatych (około 11 tys. gatunków), czyli prościej mówiąc - traw. W formie trawki każde zboże jest przez świnki przyswajalne w 100%.

Ale jeżeli chodzi o ziarna, to mamy następujące zboża, które można spotkać w tańszych karmach komercyjnych: pszenica, jęczmień, owies, kukurydza, czasem żyto.

Jedynym zbożem, którego ziarna świnka może spożywać, jest kukurydza, a to i tak w rozsądnych ilościach - jest tuczące. Pozostałe ziarna nie dość, że mogą ranić od wewnątrz delikatny pyszczek świnki morskiej, a co za tym idzie może ona przestać przyjmować pokarm, to czynią jeszcze spustoszenie w organach wewnętrznych, otłuszczając je.

1. Zboża podnoszą krótkotrwale cukier we krwi: nie przetworzone ziarna zawierają cukry proste, które bardzo szybko zostają spalone, a ich ewentualny nadmiar odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Poza tym cukry proste krótko po posiłku podnoszą gwałtownie poziom cukru we krwi, którego spadek powoduje konieczność zjedzenia kolejnego posiłku - więc je się więcej, o prowadzi do odkładania się tkanki tłuszczowej. Z podobnego powodu nie zaleca się podawania owoców (fruktoza to cukier prosty).

2. W zbożach nie przetworzonych mamy przewagę szkodliwych kwasów tłuszczowych omega-6, nad kwasami tłuszczowymi omega-3. Kwasy omega-6, poza udowodnioną kancerogennością u ludzi (u zwierząt może być podobnie), mogą przyczyniać się do miażdżycy i problemów z wydolnością układu krążenia. Kwasy omega-6 również przyczyniają się do utleniania cholesterolu LDL i w nadmiarze także cholesterolu HDL, więc w nadmiarze utleniają także ten pozytywny.

3. W zbożach nieprzetworzonych znajdziemy fityniany i lektyny. Lektyny, obecne w zbożach, roślinach strączkowych i ziarnach, są łączone z wywoływaniem w organizmie reakcji autoimunologicznej. Fityniany natomiast są to substancje tzw. antyodżywcze utrudniające wchłaniane składników mineralnych i uniemożliwiające ich wykorzystanie przez organizm. Np. fityny będące w łusce ziarna wiążą żelazo, cynk, ale także wapń i magnez, alkalizując przez to organizm i powodując przez to niedobory ww. minerałów.

Ziaren słonecznika również nie podajemy, ze względu na dużą zawartość tłuszczy. Poza tym ze względu na rozmiar ziarna mogą się nim zakrztusić.

Dlaczego nie można podawać pieczywa?

 

Suchy chleb/sucha bułka, nie wiedzieć dlaczego, często dawane są świnkom aby te miały na czym ścierać ząbki. Przede wszystkim! świnka morska zęby ściera na granulacie i sianku, ale dobrym rozwiązaniem są także gałązki.
A dlaczego suchego pieczywa nie powinno się podawać?
- chleb/bułka po kontakcie ze śliną dość szybko miękną i nie ścierają już zębów,
- pieczywo dość szybko pęcznieje w żołądku powodując "zatykanie się" świnki. Odczuwa ona uczucie sytości/wypełnienia i je wtedy mniej,
- składniki zawarte w pieczywie, głównie drożdże, powodują że w jelitach (czyli tam gdzie faktycznie zachodzi trawienie tego typu żywności) dochodzi często do fermentacji tychże drożdży i zmiany pH ustroju. Zakwaszenie jelit ma negatywny wpływ na organizm świnki. Obniżenie pH powoduje zabicie pozytywnych bakterii jelitowych (które to są m.in. odpowiedzialne za produkcję we wtórnym obiegu, witamin z grupy B). Drugim aspektem jest możliwość wystąpienia ogólnoustrojowej drożdżycy (częściej jednak występuje drożdżyca układu pokarmowego), choroby którą leczy się dość ciężko,
- chleb/bułka tuczą i to bardzo. Dla takich małych zwierząt to istna bomba kaloryczna,
- ostatnim, ale równie ważnym argumentem, są wszelakie chemiczne dodatki w pieczywie, tj. spulchniacze, utrwalacze, sól czy konserwanty.

 


Opracowanie: Jack Daniel's