SPŚM

15 czerwca, 2021

Świnkowa Przystań - wirtualne adopcje

Podopieczni SPŚM, których można wesprzeć dzięki programowi Wirtualnych Adopcji.

 

ZDJĘCIE OPIS WIRTUALNI OPIEKUNOWIE


Kawiorek

Kawiorek urodził się na jesieni 2016 r., pod opiekę Stowarzyszenia trafił w kwietniu 2017 r. Jest świnką o wybitnej urodzie i cudownym charakterze, ale ma zdrowotnego pecha: prawdopodobnie na skutek dawnego, nieleczonego zapalenia płuc, powstały zrosty, na skutek których w drogach oddechowych Kawiorka zbiera się śluz i świnka charczy, a potem wdaje się infekcja. Weterynarze na razie nie wróżą poprawy, ale na szczęście infekcjom można zapobiegać, robiąc codziennie, rano i wieczorem, inhalacje z mucosolvanu. Prawdopodobnie na stałe. Świnka wymaga więc regularnych kontroli medycznych i stałego podawania leków. Zaadoptować Kawiorka mogłaby tylko osoba, z dużym doświadczeniem w opiece nad świnkami morskimi, ale każdy może stać się Wirtualnym Opiekunem tego uroczego pyszczka!

 

Emilia

Beatrice

Emilia

Stefan i Chewbacca

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?


Papaja

Przejęte przez SPŚM po interwencji, przeprowadzonej przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami - oddział w Koninie, w wyniku której zlikwidowano pseudo-hodowlę. Do DT przyjechały z zaawansowanymi zaburzeniami neurologicznymi, będącymi wynikiem zarażenia Encephalitozoon Cuniculi - pierwotniakiem, atakującym układ nerwowy i inne organy. Obie są bardzo młode - mają zaledwie kilka miesięcy. Mimo młodego wieku musiały się zmierzyć z wieloma problemami zdrowotnymi, takimi jak: wygłodzenie, odwodnienie, pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne, grzybica, infekcje górnych dróg oddechowych, problemy stomatologiczne. Dodatkowo E. Cuniculi pozostawia spustoszenie w tak małym i słabym organizmie. Wiele zaburzeń neurologicznych, jakimi są dotknięte jest nieodwracalnych, ale E. Cuniculi da się zaleczyć - leczenie jednak jest długotrwałe i kosztowne. Papaja i Roszponka są ofiarami ludzkiego okrucieństwa. Dopiero odkrywają to, że poza bólem, głodem i strachem człowiek może dać im również opiekę, bezpieczeństwo a także zapełnić puste brzuszki. Papaja niedawno utraciła swoją przyjaciółkę Roszponkę. Zostając wirtualnym opiekunem Papai stajesz się towarzyszem długiej i trudnej podróży do normalności. Dajesz jej szansę na drugie życie, zupełnie inne od tego jakie znała do tej pory.

Małgorzata

Rafał M

Beatrice

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?


Tosio

Tosio od zakupu w sklepie cierpiał na przewlekły katar.Leczenie jego przerosło kolejnych opiekunów i w końcu świnka wraz ze swoim towarzyszem znalazła się pod opieką SPŚM. Tosio ma czynną postać pasterelozy i zajęte górne i dolne drogi oddechowe przyjmuje antybiotyki.Dodatkowo przerasta mu tylny ząb trzonowy.Jego kolega ma ropnia zagałkowego i aktualnie jest na antybiotykoterapii. Jeśli ta nie odniesie skutku konieczne będzie usunięcie zęba, a być może i oka.

Małgorzata

Liluś

Owca

Świnkolub

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?



Toskania

Młoda świnka z interwencji żyrardowskiej.Ma nadczynność tarczycy.Powikłaniem tej choroby jest łamliwość zębów.Przyjmuje leki na tarczycę,osteogenon oraz wit D3.

Doriis

Iwona

2andrzejczaki

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?



Cieciorek

Cieciorek został przekazany Stowarzyszeniu przez właścicieli, którzy nie podołali opiece i leczeniu jego problemów stomatologicznych. Był skrajnie wychudzony, ponieważ stan zapalny dziąseł nie pozwalał mu jeść, ale bardzo żywotny. Od 1 lutego mieszka w naszym domu tymczasowym, co 3-4 godziny dostaje porcję karmy ratunkowej, przybywa na wadze. Raz na tydzień dr koryguje mu zgryz, poza tym bierze antybiotyk i inne leki. Jest poprawa, korekty z czasem będą coraz rzadsze, ale leczenie i karma kosztują sporo. Cieciorek jest dzielny, a przy tym prawdziwy z niego pieszczoch! Mamy nadzieję, że uda się chłopaka wyprowadzić na prostą.

Lily

Marikaaa

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?



Lana i Lora

Lana od urodzenia jest uszkodzona przez E.C. Już na przysłowiowe oko jest inna... Niestety dziewczyny są we dwie- dwie siostry, juz rocznymi świnkami i nigdy nie było zapytania o nie.

Urodziły się w DT w sierpniu 2018r. Są dziećmi żyrardowskiej mamy. Lana ma od urodzenia małoocze jednostronne. prawdopodobnie nie słyszy. Gdy przestraszy się, a czasem i bez powodu, kręci się w kółko i uderza w rzeczy które znajdą się na jej drodze. Jest zdecydowanie mniejsza niż jej siostra Lora, która objawów e.c. nigdy nie miała ale nosicielstwa nie możemy wykluczyć z tytułu widocznej choroby siostry.

Obie przeszły leczenie fenbendazolem. Mimo e.c. dziewczyny funkcjonują bardzo dobrze. Nie wiemy ile zostało się czasu Lanie ale wiem tyle , że nawet gdyby ktoś chciał adoptować dziewczyny to musiałby być dom mega spokojny, zrównoważony, cierpliwy i świadomy sytuacji. I najlepszy w świecie...

Dziewczyny na ta chwilę planujemy powtórnie przeleczyć fenbendazolem. Staram się zapewnić im jak najlepsze warunki i pełnowartościowe jedzonko- dobra karmę CC, warzywa i ziółka. Całe szczęście chłoną ilości olbrzymie :) Może ktoś chciałby wirtualnie chociaż zostać opiekunem tych dwóch szalonych bestyjek?

Grydzia
Marta L

Joanna

RafałM

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?




Foczysław i Lukrecja

Witajcie. Nazywam się Foczysław Kikutek, a to moja żona, Lukrecja Kikutek. Opowiem Wam naszą historię. Od urodzenia jestem świnką niepełnosprawną. Mam bezwładne tylnie nogi, ale nauczyłem się z tym żyć. Poruszam się, pełzając. Przez ten niedowład miewam problemy z pęcherzem. Na wiosnę tego roku trafiłem pod opiekę Stowarzyszenia, ponieważ moja dawna opiekunka zatraciła chęć sprawowania nade mną opieki. Razem z pełnosprawnym kolegą zostałem oddany. Kolega znalazł dom, a ja przeszedłem gruntowne badania, które potwierdziły, że moja wada jest nieodwracalna. W maju trafiłem do domu tymczasowego na południu Polski, pod opiekę M. Pierwotny plan był taki, że zamieszkam w wielkim stadzie, o ile obecny tam kastrat zaakceptuje na swoim terenie drugiego chłopaka. Niestety, coś stanęło na drodze, a mianowicie mój charakter. Nie lubię tłumów i wchodzenia na głowę, oraz nadmiernego zainteresowania moją osobą też nie. Dlatego pierwsze spotkanie z samiczką skończyło się drobnymi otarciami. Młoda była niekulturalna i ją skarciłem. Żyłem kilkanaście tygodni sam, przez kraty z innymi świnkami. Aż do czasu, gdy pojawiła się ona, wymarzona, wyśniona, wyczekana - Lukrecja. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ona nieśmiała, delikatna, urocza, ja mogłem realizować się jako odważny, opiekuńczy partner. Lukrecja tak jak ja jest świnką niepełnosprawną. W wyniku prawdopodobnie problemów z krążeniem i czuciem uszkodziła sobie przednią łapkę. Niestety, wdała się martwica, i łapkę trzeba było amputować. Moja ukochana czasem zapomina, że nie posiada kompletu odnóży, i pragnąc przemieścić się za szybko, czasem zalicza przewrotki. Ale poza tym, jest szybka, zwinna, uwielbia jeść i kocha mnie nad życie. Tak jak ja ją. Nie mogę sobie wyobrazić bardziej idealnej życiowej partnerki. Lukrecja ma niewielkie problemy z sercem i jest pod opieką kardiologa. Ja po kastracji czuję się dobrze. Jestem pod stałą kontrolą gabinetu Vet-House. Oboje przyjmujemy suplementy na stawy, by wzmocnić je, gdyż przez nasze niepełnosprawności układ ruchowy narażony jest dużo bardziej na problemy. Jeśli chcecie zostać naszymi wirtualnymi opiekunami, skontaktujcie się...... Jeśli chcecie śledzić naszą historię, możecie zaglądać na stronę fb Szczęśliwy dom gdzie świnki są. Pozdrawiamy

 

Zobacz: Jak zostać wirtualnym opiekunem?


 

Legenda:

- rubinowy opiekun (instytucje)

- platynowy opiekun (pow. 90 zł)

- złoty opiekun (90 zł)

- srebrny opiekun (60 zł)

- brązowy opiekun (30 zł)