Strona 1 z 1

Bambi/ łysolek z Warszawy

: 20 kwie 2024, 20:41
autor: jolka
Bambi

Obrazek
Wiek: ur. 26 maja 2021
Płeć: samiczka
Numer adopcyjny: 6206
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt: jolkagaw@gmail.com, strona https://www.facebook.com/profile.php?id=100076059946303
Stan adopcji: wstrzymana
Informacje dot. adopcji: do innej samiczki,kastrata bądź stada
historia świnki-odebrana od osoby prywatnej
Informacja o tym kto wydał zgodę na założenie wątku: ja
świnka w typie skinny. Badanie krwi wykazało nadczyność. Podajemy leki Niebawem USG , za 10 dni kontrola T4.

Obrazek

Adopcja na zasadach Stowarzyszenia- obowiązuje wizyta przed adopcyjna i podpisanie Umowy Adopcyjnej.
Dla świnek wybieram jak najlepsze domki- spokojne, odpowiedzialne, zapewniające przestronną klatkę min 120 cm na dwie świnki (preferowana 140cm) wybieg , karmę wysokiej jakości oraz odpowiednią opiekę weterynaryjną/polecana przez SPŚM.
Zastrzegam sobie prawo wyboru domu stałego, który oferuje najlepsze warunki śwince, biorąc pod uwagę jej konkretne potrzeby. Nie kieruję się kolejnością zgłoszeń, tylko dobrem zwierzęcia.

Osoby zainteresowane adopcją bardzo prosze o zapoznanie się z zasadami adopcji ;
https://swinkimorskie.eu/adopcje/procedura-adopcyjna/
i umową adopcyjną
https://swinkimorskie.eu/adopcje/dokumenty/

Re: Bambi/ łysolek z Warszawy

: 17 maja 2024, 17:22
autor: jolka
Dziś Bambi była na kontroli T4, Niestety w dalszym ciągu za duże. Kontynuujemy leczenie. Za miesiac kontrola.

Obrazek

Re: Bambi/ łysolek z Warszawy

: 17 maja 2024, 21:51
autor: porcella
Jest prześliczna :love:

Re: Bambi/ łysolek z Warszawy

: 16 cze 2024, 9:21
autor: jolka
czekamy na kontrolne t4 i jesli bedzie ok mała zostanie u mnie. Tak wiec przenosze do zarezerwowanych.

Re: Bambi/ łysolek z Warszawy

: 08 lip 2024, 12:45
autor: jolka
Bambi zostaje u nas na DS-ie :love:

Re: Bambi/ łysolek z Warszawy

: 27 maja 2026, 18:48
autor: jolka
Ciężko jest pisać takie posty. Tyle tych odejść było, tyle futerek i łysych szczęść odeszło i za kazdym razem łamało mi się serducho💔
Są takie świnki, które żyją na własnych zasadach , odchodzą też na własnych. Taka była Bambi. Ponad rok temu dr Kuba zdiagnozował u niej martwiaka. Rokowania były złe. Pomimo tego maleńka nic sobie z tego nie robiła i żyla w swoim stadzie myślę, że bardzo szczęsliwa. Jakiś miesiąc temu dopadł ja ten paskud znowu- walczyliśmy w 4 klinikach,okulistycznie, internistycznie i rehabilitacyjnie. Wydawało się ,że jest lepiej, że jeszcze nie tym razem.. Wczoraj mocniej niż zwykle zaczeła się chwiac na nózkach i nawet przewracać.. Zaniepokojona pojechałam do weta. Dostała steryd a ja uspokojenie, że mała jest silna i żwawa. Wieczorem jak zawsze zjadła kolację, dodatkowo duża porcję ratunkowej i poszła na pieterko spać, Gdy rano nie zobaczyłam jej przy miseczce cos mnie tkneło. Maleńka umarła w swoim domku we śnie😢.
Naprawde nie wiem czy to mozliwe, ze ona tak bardzo mnie kochała, że chciała mi oszczędzic decyzji eutanazji? Chciała odejśc w stadzie i po swojemu? Nie wiem i już się nie dowiem. Wiem jedno- kochałam jak bardzo, tak bardzo że od rana chodzę nieprzytomna, i przytulam inne świnki. Jak tylko mogę to ich pocieszam... Bo one wiedzą, bo one przezywają żałobę..... i jeszcze potrwa jakis czas ta martwa cisza i smutek🖤
Bambosz wczoraj skończyła 5 lat- takie urodziny miała 💔
:candle:
27.05.2026
Obrazek