Puchate Siły Otonia ma 2 lata

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

Re: Puchate Siły

Postautor: sosnowa » 02 cze 2019, 17:31

Nie ma to jak forum.
Serio
:buzki:


Moja teoria to śmierć Wiedźmina, która przepełniła czarę. Po dwóch pogrzebach w najbliższej rodzinie mobilizacja organizmu mnie przeciągnęła przez pierwsze 9 miesięcy żałoby. Siły czerpałam także ze wsparcia czworonożnego. Geralt był dla mnie specjalny. Od razu jak zachorował, ja też się położyłam. Od tego czasu już 4 zapalenie oskrzeli przechodzę.
Do tego wiele wakacji z pogodą uniemożliwiającą relaks plus przewlekłe zapalenie obu achillesów i terapia zalecona przez sławnego ortopedę polegająca na, cytuję, "ograniczeniu ruchu do minimum".
Oraz bardzo niekomfortowa sytuacja w moim zawodzie.
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13578
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Puchate Siły

Postautor: zwierzur » 02 cze 2019, 17:47

To za zmiany na lepsze! :fingerscrossed:
Dobre chwile są jak wisienki na torcie...
Awatar użytkownika
zwierzur
 
Posty: 2077
Rejestracja: 24 sie 2016, 21:59
Miejscowość: Warszawa

Re: Puchate Siły

Postautor: porcella » 02 cze 2019, 20:11

To ostatnie zdanie może być tzw. klu czyli gwoździem.
Określenie "niekomfortowa" jest, jak sądzę, bardzo łagodne...
Ten zawodowy dyskomfort to coś takiego, że nie wiesz, zza którego węgła i co Cię dopadnie, w dodatku często się nie zgadzasz i ten stres jest nieustający, nawet, jeśli sobie mówisz, że to "tylko praca"...
:pocieszacz: :pocieszacz: :pocieszacz:
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
 
Posty: 20480
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Miejscowość: Warszawa

Re: Puchate Siły

Postautor: joanna ch » 02 cze 2019, 20:16

hehe, coś wiem o niekomfortowej sytuacji w zawodzie... parę dni temu dostałam pierwszą ratę jałmużny którą mi łaskawie wypłacono za pracę od października. Starczy mi akurat na 2 świńskie operacje jakby co :szczerbaty:
Awatar użytkownika
joanna ch
 
Posty: 5247
Rejestracja: 24 cze 2014, 16:55
Miejscowość: Warszawa Saska Kępa

Re: Puchate Siły

Postautor: Ronek » 02 cze 2019, 20:16

Za dobrostan fiz-psych i świnkowy! :fingerscrossed:
DS:Matka Venda i Córka Via
viewtopic.php?f=62&t=5422
Ronek [*2004]
W DS: Julek, Pszczoła, Rudosław i Płochacz
DT: Pliszka
Ronek
 
Posty: 1180
Rejestracja: 06 mar 2016, 20:48
Miejscowość: Warszawa

Re: Puchate Siły

Postautor: sosnowa » 03 cze 2019, 5:37

joanna ch pisze:hehe, coś wiem o niekomfortowej sytuacji w zawodzie... parę dni temu dostałam pierwszą ratę jałmużny którą mi łaskawie wypłacono za pracę od października. Starczy mi akurat na 2 świńskie operacje jakby co :szczerbaty:

:pocieszacz:


Dzięki, no mówię, nie ma jak forum.
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13578
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Puchate Siły

Postautor: dortezka » 03 cze 2019, 11:59

No tak, kiedyś musi z nas wyjść jakoś cały stres..

tak dla "pocieszenia" powiem, że ja żeby spłacać kredycik mam drugą pracę i tak parę razy w tygodniu pracuję po 13h.. :szczerbaty:
ale czego się nie robi, żeby świnie żyły cały czas na wysokim poziomie :rotfl:
Wątek moich Pipulek: :love:
http://www.swinkimorskie.eu/nowe_forum/ ... f=55&t=658

Halinko, Pigulku, Balbisiu, Fifi&Rifi, Freciu.. tęsknimy :cry: http://www.swinkimorskie.eu/nowe_forum/ ... =71&t=4215
Awatar użytkownika
dortezka
 
Posty: 7204
Rejestracja: 07 lip 2013, 20:28
Miejscowość: Wrocław

Re: Puchate Siły

Postautor: martuś » 05 cze 2019, 10:51

sosnowa jak zdrówko? :fingerscrossed:
"Tam na dnie został Wasz ślad i moja łza..."
Zuzia, Suzinek, Nala, Tola, Nutka

Obrazek
Awatar użytkownika
martuś
 
Posty: 9551
Rejestracja: 08 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Miejscowość: Złocieniec

Re: Puchate Siły

Postautor: sosnowa » 05 cze 2019, 11:51

było gorzej :buzki:
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13578
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Puchate Siły

Postautor: sosnowa » 10 cze 2019, 20:17

Jakoś daję radę choć upał nie pomaga.
jak jest taka okropna pogoda, to bardziej myślę o Euzebiuszu, jak umierał w takim skwarze. Dlatego cieszyłam się, że został w MV. Ale nie wiem, czy nie było mu jeszcze gorzej, sam był. Ech, jak to się nie da zapomnieć, choć tyle potem było.
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13578
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Uratowane

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron