Strona 1 z 15

Kubusia (za TM), Kluska (za TM) Gorzów Wlkp.

Post: 02 lip 2017, 23:29
autor: Kanja
Imię świnki - Kubusia
Wiek świnki – 5 lat (ur. 10.09.2012r.)
Płeć – samiczka
Nr adopcyjny – 591
Miejscowość, w której przebywa zwierzę oraz u kogo – Gorzów Wlkp. Kanja
Informacje dotyczące diety – w trakcie testowania, ale apetyt ma ogromny
Kontakt do opiekuna wątku- pw na forum Kanja, kanja957@gmail.com
Kto wydał zgodę na założenie wątku – Paprykarz

Obrazek

Imię świnki - Kluska
Wiek świnki – 5 lat (ur. 10.09.2012r.)
Płeć – samiczka
Nr adopcyjny – 589
Miejscowość, w której przebywa zwierzę oraz u kogo – Gorzów Wlkp. Kanja
Informacje dotyczące diety – w trakcie testowania, ale apetyt ma ogromny
Kontakt do opiekuna wątku- pw na forum Kanja, kanja957@gmail.com
Kto wydał zgodę na założenie wątku – Paprykarz

Obrazek

Trochę o starszych Paniach: Kolejna smutna historia czyli zwrot z adopcji - po 4 i pół roku (jak widać po numerkach adopcyjnych). Ale od początku. Seniorki są córkami Portusi i Kubusia, tymczasów Paprykarza. Kubuś pojechał do DS (chyba do Leszna i miał tam super domek). Portusia we wrześniu 2012r. urodziła trzy dziewczynki. Dwie (Kubusia i Kluska) w grudniu 2012r. zostały adoptowane. Niestety w jesieni swojego życia nie miały szczęścia i wróciły tam gdzie się urodziły czyli do Agi. Obecnie przebywają u mnie na DT. Bardzo to smutne, wręcz przygnębiające (uzupełniając tę rodzinną historię Portusia jest za TM). To w wielkim skrócie (węcej pewnie Aga mogłaby powiedzeć).

Trochę wspomnień (dzięki archiwum Agi)

Portusia w ciąży
Obrazek

Portusia z dziećm
Obrazek

Mała Kubusia
Obrazek

Mała Kluska
Obrazek



Adopcja seniorek jest wstrzymana! We wtorek mamy umówioną wizytę u weta i wtedy zobaczymy jak to wygląda zdrowotnie. Niestety razem z Agą podejrzewamy, że dziewczyny mają ogromne cysty (świnki są dość drobne, ale boczki mają strasznie rozdęte – nie wygląda to dobrze), poza tym Kubusia ma za prawą, przednią łapką pod skórą duże zgrubienie. Zobaczymy, czas pokaże jak będzie. Seniorki zasługują na godne życie. Strasznie jest mi smutno, że spotkał ich taki los.

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 20:12
autor: paprykarz
Moje kochane wnuczki. Pamiętam jak się urodziły a dzisiaj znowu szukają domu. Przykre :( Mam nawet fotki z porodu ale to dla osób o mocnych nerwach heheh. Siostra dziewczynek, Kreska, mieszka u mnie. Zupełnie z wyglądu nie przypomina sióstr. Ona chyba córka listobosza. Powiem jeszcze, że rodzice dziewczynek zostali oddani do zoologa a stamtąd dała cynka pracownica. Prosiaki były już zamówione dla jakiegoś pseudohodowcy. Mój Małż pojechał i odebrał po kryjomu. Jak wróciłam z pracy to Kubuś i Portusia siedzieli sobie w osobnych klatkach. Pamiętam, że jakoś w krótkim odstępie czasu był też odbierany Stasiu [*], który mieszkał potem u Kanji na DS.

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 20:33
autor: martuś
Eh dziewczynki :sadness: Bardzo to przykre, że na starość zwierzęta zostają oddane :( Ja sobie tego nie wyobrażam... Moja 6-cio letnia Nutka była niedawno sparaliżowana i nawet do głowy mi nie przyszło żeby ją oddać do Beatrycze (u niej była na dt)... Walczyłam żeby stanęła na nogi i mam nadzieję, że jeszcze długo ze mną będzie.
Według mnie "posiadanie" starego zwierzaka to przywilej, którego mało kto może dostąpić. Dużo świnek odchodzi w wieku 3-4 lat więc posiadanie starszej świnki to powinna być radość dla opiekuna a nie problem, którego trzeba się pozbyć :?
Dziewczynki trzymam za was kciuki :fingerscrossed: Oby w badaniach nic złego nie wyszło :fingerscrossed: No i żeby udało się was jakoś pogodzić:)

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 20:40
autor: paprykarz
Oj z tym to gorzej będzie chyba. Kubusia to ma charakter mojej Kreski. No wiadomo, siostry. A Kreska jaka jest sympatyczna, to też wszyscy wiedzą :?

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 22:24
autor: Dzima
martuś pisze:Według mnie "posiadanie" starego zwierzaka to przywilej, którego mało kto może dostąpić.

Dokładnie!!
A tyle osób nie potrafi tego docenić. Mogę zrozumieć różne powody, ale nie pozwolić im dożyć w spokoju we własnym domu...? cisną mi się na usta same niecenzuralne słowa.

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 22:52
autor: Kanja
Dzima pisze:
martuś pisze:Według mnie "posiadanie" starego zwierzaka to przywilej, którego mało kto może dostąpić.

Dokładnie!!
A tyle osób nie potrafi tego docenić. Mogę zrozumieć różne powody, ale nie pozwolić im dożyć w spokoju we własnym domu...? cisną mi się na usta same niecenzuralne słowa.


Zgadzam się całkowicie, dlatego jak Aga zadzwoniła nie miałam chwili wątpliwości, aby zabrać dziewczyny. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Jutro dam znać jak badania.

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 22:58
autor: Prosiak Srosiak
Zgadzam się z martuś. Nigdy nie zrozumiem i nawet nie mam zamiaru próbować zrozumieć ludzi, którzy tak postępują. Oddają świnki bo się "zepsuły" Zero uczuć, współczucia, wyrozumiałości... Tacy "niby właściciele" nigdy tych zwierząt nie kochali. To bardzo przykre :( Zawsze jak czytam taką historię, zastanawiam się czy Ci ludzie są zdolni do jakichkolwiek wyższych uczuć? Rodziców też by oddali, bo są starzy i chorzy? Albo dzieci, bo nie radzą sobie z wychowaniem...

Dla mnie to wielki zaszczyt żyć z 5 letnią świnką. Marzy i się, że moje prośki dożyją tego wieku. Zwierzęta są tak oddane, kochają bezwarunkowo. Zwierzakom należy się szacunek. Są od nas zależne w 100%. Traktujmy ich tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani.

Z niecierpliwością czekam na wyniki wizyty Kubusi i Kluski. Panie zasługują na godne życie i wspaniały domek, a lepiej trafić nie mogły. Trzymam mocno :fingerscrossed: :fingerscrossed: :fingerscrossed: i całuję po pięknych, prosiaczych uszkach :love:

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 03 lip 2017, 23:20
autor: paprykarz
One oficjalnie są oddane zdrowe. Tylko Kubusia ma tłuszczaka, " z którym wet nic nie kazał robić".

Zastanawiam się jak na WPA przewidzieć co będzie za kilka lat w danym DSie, jak zmienią sie warunki itd. Podczas wizyty jestok a potem różnie. I nie chodzi mi tylko o ten przypadek ale tak ogólnie. Staramy się, chuchamy na te prosiaki, oddajemy i kurcze nie zawsze uda nam się wszystko przewidzieć.

Żałuję, że nie mam ich gdzie ulokować u siebie ani za bardzo jak być na każde ich zawołanie i jeździć do weta. A nie chcę dokładać kolejnych obowiązków Małżowi.

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 04 lip 2017, 14:39
autor: Iza
Biedne aniołki, na starość takie zmiany, całkowity przewrót i utrata stabilizacji. Oby ze zdrowiem cały radę. Trzymam kciuki za nie :fingerscrossed: :fingerscrossed:

Re: Kubusia i Kluska_Gorzów Wlkp. – adopcja wstrzymana

Post: 05 lip 2017, 10:07
autor: paprykarz
Czy wiadomo jak wyniki krwi?