Nieustanny niepokój o prosiaczka - jak sobie poradzić?

Moderator: Dzima

Nieustanny niepokój o prosiaczka - jak sobie poradzić?

Postautor: Maria449 » 17 mar 2022, 9:04

Moja świnka ma 4 lata i na brzuszku, aż 5, bezbolesnych i twardych guzków, chyba jeden sutkowy. Weterynarz od gryzoni nie chce ich operować, bo samiczka ma za mało skóry do zszycia, i mają tendencje do rozmnażania.
W dodatku nie dał gwarancji, że to coś da, bo guzki mogą odrastać.
Od tej wizyty odczuwam straszny niepokój, wet zamiast mnie uspokoić, rozłożył ręce. - ja wpadłam w panikę.
Mam teraz czekać, aż guzki zajmą ważny organ np. serduszko lub pęcherz i wtedy prosiaczek umrze.
Obecnie śwince nic nie dolega poza tymi wstrętnymi naroślami.
Maria449
 
Posty: 1
Rejestracja: 17 mar 2022, 8:54
Miejscowość: Wrocław

Re: Nieustanny niepokój o prosiaczka - jak sobie poradzić?

Postautor: sosnowa » 08 cze 2022, 9:21

Jak sytuacja?
Wydaje mi się, że byłaś u jakiegoś bardzo dziwnego weterynarza. Co to znaczy "tendencje do rozmnażania?" Przecież to zależy od opiekuna, sama z siebie się nie rozmnoży, trzymana w towarzystwie drugiej świnki tej samej płci, czyli tak, jak trzeba, nie ma żądnych szans na rozmnożenie.
Dobry weterynarz od gryzoni na pewno coś poradzi. Macie we Wrocławiu takich lekarzy, sprawdź w dziale o polecanych weterynarzach.
Niepokój w takiej sytuacji na pewno nie minął, i nie minie bez wdrożenia leczenia zwierzęcia.
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 15131
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Nieustanny niepokój o prosiaczka - jak sobie poradzić?

Postautor: zwierzur » 09 cze 2022, 17:44

sosnowa pisze:Jak sytuacja?
Wydaje mi się, że byłaś u jakiegoś bardzo dziwnego weterynarza. Co to znaczy "tendencje do rozmnażania?" Przecież to zależy od opiekuna, sama z siebie się nie rozmnoży, trzymana w towarzystwie drugiej świnki tej samej płci, czyli tak, jak trzeba, nie ma żądnych szans na rozmnożenie.
Dobry weterynarz od gryzoni na pewno coś poradzi. Macie we Wrocławiu takich lekarzy, sprawdź w dziale o polecanych weterynarzach.
Niepokój w takiej sytuacji na pewno nie minął, i nie minie bez wdrożenia leczenia zwierzęcia.


@ Sosnowo, do rozmnażania mają tendencję guzki, nie świnka! :rotfl: Może to taka przypadłość, jak u Grusi? Skinny tak miewają, ale tu nie ma info o tym, jaka to świnka... Weterynarz Joli operował, ale to dziadostwo odrastało bardzo szybko i chyba w większej ilości. :sadness: Ale skonsultowałabym z innym wetem. Na wszelki wypadek.
Dobre chwile są jak wisienki na torcie...
Awatar użytkownika
zwierzur
 
Posty: 3377
Rejestracja: 24 sie 2016, 21:59
Miejscowość: Warszawa


Wróć do Inne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron