mój list do Biomedu w Krakowie

Tutaj koordynujemy działania związane z ratowaniem świnek z laboratoriów.

Moderatorzy: pucka69, porcella

mój list do Biomedu w Krakowie

Postautor: Pelcia » 06 paź 2020, 8:57

Napisałam dziś taki list do tej firmy: https://www.biomed.pl/firma/o-firmie/
i mam tu pytanie czy jeśli oni zgodzą sie na coś, to czy ewntualnie doradzicie mi gdzie umieszczać dużą liczbę świnek? Bo oni tam od wielu lat robią doświadczenia tylko na świnkach i mają ich zawsze dużo. I wszystkie zawsze potem zabijają.
Mam pytanie czy jest jakiś specjalny lekarz do tego potrzebny? I czy jest lub byłby taki w Krakowie?
Jaka jest procedura z laboświnkami stosowana w SPŚM? Proszę o rady i opinie.

Szanowni Państwo,
czy zgodnie z Ustawą z 2015 roku dot. wykorzystywania zwierząt w laboratorium zgodzicie się Państwo na przekazywanie jakiejś części świnek morskich laboratoryjnych np. z grup kontrolnych , czy po zakończeniu doświadczenia dla organizacji lub osób prywatnych, gdzie znajdą dożywotnią opiekę?
W Polsce są placówki, które tak robią - zgodnie z Ustawą 2015 roku art. 15. 1, a więc chcę zapytać czy jest to możliwe w Biomedzie?
Z wyrazami szacunku,
Barbara Hartman
Pelcia
 
Posty: 201
Rejestracja: 30 lip 2013, 9:56
Miejscowość: Kraków

Re: mój list do Biomedu w Krakowie

Postautor: Dzima » 06 paź 2020, 17:03

Jest potrzebny weterynarz specjalista od zwierząt egzotycznych oraz domy tymczasowe, najlepiej jakiś na miejscu.
Planujesz tymczasować?
Furia, Harpia, Pyrka
Za TM :candle: Chelsea, Żyleta, Zula, Szkatuła, Gryf, Koko, Sztanga, Misia, Chimera, Pataszon
Awatar użytkownika
Dzima
Wiceprezes ds. adopcyjnych
 
Posty: 9763
Rejestracja: 08 lip 2013, 18:30
Lokalizacja: Wielkopolskie
Miejscowość: Rogoźno

Re: mój list do Biomedu w Krakowie

Postautor: porcella » 06 paź 2020, 17:22

Z warszawskim Biomedem mamy jako Stowarzyszenie umowę, sprzed sześciu, czy siedmiu lat. Na początku bywało po kilkanaście zwierząt, potem po kilka, teraz prawie wcale, mają inne metody badania produktów. Ale to odrębna jednostka, zupełnie inna produkcja.
Kiedyś ktoś mówił - zupełnie nie pamiętam kto i kiedy, tylko fakty - że w Krakowie ze względu na charakter badań świnki nie nadają się do adopcji, konieczne jest uśpienie.
Laboranty to bardzo trudne świnki, dzikie, straumatyzowane. Stan zdrowia zależy od tego, jakim testom są poddawane i w jaki sposób. Warszawskie testują tylko nieszkodliwe surowice, a i tak miewają ropnie po zastrzykach. Leczenie kosztowne, a tymczasowanie trudne.
Nie mamy teraz w Krakowie ani okolicach żadnych domów tymczasowych.
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
 
Posty: 22702
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Miejscowość: Warszawa

Re: mój list do Biomedu w Krakowie

Postautor: Pelcia » 06 paź 2020, 18:28

Gdy pisałam dziś list do nich to wcześniej podjęłam decyzję o braniu do siebie tyle świnek, ile mi dadzą.
Roboty ze świnkami się nie boję i mam doświadczenie w opiece nad nimi. Mam też sprzęt i miejsce.
Jedyne co to zawsze te ogromne koszty wet. są trudne do przełknięcia, ale świnki muszą mieć przecież pomoc lekarską.
Tu w tym Biomedzie w Krakowie to szczepionki robią. Mają zawsze dużo świnek i wszystkie idą na śmierć. Dlatego tam napisałam. Jak coś odpiszą to zaraz się podzielę tutaj. Ciężko mi żyć z myślą, że w moim mieście są setki zwierząt w laboratoriach :(

Dżima - ja właściwie nie nadaję się na dt, bo zawsze robi się z tego ds. Może teraz gdy oni odpiszą, że mi dadzą, to będę dt.
Pelcia
 
Posty: 201
Rejestracja: 30 lip 2013, 9:56
Miejscowość: Kraków


Wróć do Laboświnki

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość