Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 26 maja 2017, 15:23

Przykro i wielki smutek :candle:
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: Inez1989 » 02 cze 2017, 20:56

Wczoraj minął tydzień od Twej śmierci Elzuniu a ja wciąż płaczę... :'(
Awatar użytkownika
Inez1989
 
Posty: 164
Rejestracja: 15 lip 2015, 14:00
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 05 cze 2017, 8:41

Niestety. Turbulencji nie ma dwa lata. Mojej suczki Tiny nie ma 17 lat. A boli.
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: Inez1989 » 05 cze 2017, 21:48

Byliśmy dzisiaj w MedicaVet z Fineaszem.
Od kiedy Elzunia odeszła nie ma dnia bym nie osłuchiwała, nie oglądała i nie obmacywała Arci i Fineaszka. Wiem jak to brzmi... ale tak niestety jest. :(
Nooo i wymacałam pod pachami (jeśli można to tak nazwać, jeśli Prosiaczki mają pachy :think: ) Fineaszka dwa zagrubienia, więc Go do samochodu i na gwałt do Medi.
Co się okazało... Fineaszek jest nic więcej jak otyłą Świneczką i węzły chłonne obrastają tłuszczykiem. :laugh: Tłumaczyłam się dr Bralewskiej, że mi się już w głowie pomieszało od kiedy Elzunia umarła i teraz wszystko kojarzy mi się z nowotworem.
Oprócz żalu, bólu i tęsknoty za Moim Słoneczkiem mimo upływającego czasu u Nas wszystko dobrze.
Fineasz tyje i furczy, cały dom jest Jego a poranne krzyki gdy wchodzę zaspana do salonu nie do opisania. JEŚĆ, JEŚĆ, JEŚĆ. :laugh: Pani Aleksandra pozbawiła Arcię połowy włosów to teraz skacze jak szalona. :) Mąż się śmieje, że przypomina jelonka ale rozdarte to gorzej od Fineasza. Ostatnio łamanie paluszków z sezamem wzbudzało w Niej nie mały zachwyt bo dźwięk przypominał rwanie papieru ręcznikowego co do wycierania zieleniny głownie służy. xD
Awatar użytkownika
Inez1989
 
Posty: 164
Rejestracja: 15 lip 2015, 14:00
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 06 cze 2017, 8:05

Niesamowite. Ci nas też się rano nie da drgnąć bo wrzask. Finn pewnie chce nadrobić zaległości w jedzeniu z czasów kłopotów z zębami. Zdjęcia może jakieś?
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: gren » 14 sie 2018, 13:56

Co tam u Was? Jak Arcia i Fineaszek?
Dawna grenouille ;)
Awatar użytkownika
gren
 
Posty: 1421
Rejestracja: 14 wrz 2013, 19:21
Lokalizacja: Warszawa, Targówek
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 15 sie 2018, 17:09

tez jestem ciekawa i to nie tylko tego........
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 22 sie 2018, 13:54

Jeśli mogę być niedyskretna, to Arcia i Finn żyja i mają się dobrze, a w rodzinie miesiąc temu pojawił się młody i bardzo energiczny człowiek, słyszałam jego mocny głos przez telefon :buzki: :buzki: :buzki:
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 29 mar 2019, 18:43

Arcia i Fineaszek hotelikują u ciotki sosnowej.
Niestety Fin był w środę operowany, miał ropień przywierzchołkowyby)a ekstrakcja siekacza.
A ty planowany i nieodwoływalny wyjazd Inez.
Po kontroli dobrze, ale niestety chłopak u mnie nie chce jeść papki. Nawet jak siedząca obok żona wpiernicza. Jest dopiero od rana, więc szansa, że się zdecyduje
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

Re: Elzunia [*], Arcia i Fineaszek

Postautor: sosnowa » 08 maja 2019, 15:29

Urocza para znowu u mnie. Hotelikują przez 10 dni.
Fineaszek się cudem wywinął kościstemu, bo już było bardzo cieniutko. Nie jadł, był skrajnie wychudzony, ale udało się dzięki trosce i zaparciu się Inez i jej męża. Finn codziennie grubszy, je sam i to prawie cały czas, trzeba mu tylko kroić warzywa, siano i karmę daje radę. Siedzą sobie koło mnie i co się obrócę od komputera, to widzę jak Finn pałaszuje.
Awatar użytkownika
sosnowa
 
Posty: 13441
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Uratowane

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość