Strona 492 z 530

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 9:27
autor: sosnowa
Walczak faktycznie kwitnie. Ma niesamowicie starokawalerskie nawyki, na przykład zawsze nie posiada się z oburzenia, że mu sprzątam w klatce. Siedzi wtedy z reguły na Dużym i marudzi "no co się czepiasz babo, zostaw te boby, mają tak właśnie dokładnie leżeć, jak leżały. A siano to po co wyjmujesz? Michy nie ruszaj! Nie no, co za potworne, natrętne babsko, jak ty z nią, Duży, dajesz radę, no obczaj, podnosi mi matę! j co jej ta mata zawiniła, ja się pytam? O, i jeszcze wygarnia spod spodu trociny. No jasne, że są obsikane, jakie mają niby być? jakby były pokryte rtęcią albo bimbrem, to jeszcze bym zrozumiał. A że narobione, to co, samorodki miały być? Nie no, tego to już naprawdę za wiele. ONA ZMIENIA MATĘ! Ledwo wielkim wysiłkiem doprowadziłem klatkę do jako takiego stanu, to już znowu będzie pachniało płynem do prania i trocinami. Oraz czystym sianem. Świnie, trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!@!@!!!"

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 10:07
autor: zoira
Obrazek

Ja to zawsze uważałam, że świnki są jak kulturalne panienki z dobrego domu - jak służba przychodzi sprzątnąć to się należy odsunąć, nie przeszkadzać, ale żeby uważać to za cokolwiek więcej niż naturalny porządek wszechświata to bez przesady...

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 10:09
autor: Ronek
Oj :lol:
A niech sobie marudzi, grunt że dorodny i dobrze się ma!
Na co dzień żonki będą musiały znosić jego zrzędzenie :lol:

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 10:41
autor: sosnowa
To w ogóle będzie bardzo ciekawe stadło. On nie umie wydawać Gwiżdżących Dźwięków na Dużych, ponieważ nie włada wargą. Nie wiem, czy umie inne i czy mówi normalnie, czy z wadą wymowy. Kiedy jest na wybiegu po babach, to je nawołuje normalnym świńskim. Ale to moje zdanie. Nie wykluczam, że dla świń to jednak nie jest normalny świński. Może być, że sepleni lub bełkocze. No i naprawdę słabo słyszy. A Otonia nie widzi, ale słuch ma obłędny i takiż węch, ten ostatni jej Walczak raczej usatysfakcjonuje, gdyź umie być okrutnie smrodliwy :szczerbaty: Jest też amoroso, pcha się z dziobem i bywa mocno napalony, jak mu przez kraty pokazałam Dioptrię w rui to...... do dziś materacyka nie doprałam :redface: :laugh:
Z drugiej strony Zoiry tż bardzo słusznie stwierdził, że stadło, w którym żona nie widzi, a mąż nie słyszy jest bardzo bliskie ideału :rotfl:
Tym bardziej, że pamiętam, że przynajmniej w związku z Geraltem, Otonia sobie bardzo jego khm.... awanse?.... chwaliła. O Myszy nie mówiąc. :mrgreen:

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 12:02
autor: Destiny
:rotfl:

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 14:22
autor: sosnowa
czymajcie, bo kupiłam ogóra i zmierzam ku domowi. Będziem namawiać jaśnie pana, by się zechciał kulturalnie wysikać do michy......

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 14:34
autor: zwierzur
sosnowa pisze:czymajcie, bo kupiłam ogóra i zmierzam ku domowi. Będziem namawiać jaśnie pana, by się zechciał kulturalnie wysikać do michy......

To musisz naczynie spyżą napełnić. Moje uważają chyba, że do pustej, to niekulturalnie... Bo w żarcie (któraś - raczej nie jedna) leją bez skrupułów... :lol:

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 15:22
autor: sosnowa
I o spyżą mało słodką, albowiem tym sposobem zafundowałam sobie stresa, a Murdze pseudocukrzycę niegdyś. Konkretnie jabłuszko zawiniło :lol:

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 15:50
autor: zwierzur
:laugh: "Zakazany owoc"...

Re: Puchate Siły bez Króla ale cztery

Post: 14 sty 2019, 16:41
autor: sosnowa
Się udało :tired: :jupi: