Mam dwa prosiaki i dom tymczasowy dla kotów, tj. 3 swoje koty i różni podopieczni, obecnie dwójka
tymczasów. Dorosłe koty nie zwracają na świnki w ogóle uwagi, tak samo jak psy, a kocie
podlotki trzeba zdecydowanie pilnować, bo są żywo prosiakami zainteresowane. Chcą się bawić, uwielbiają obserwować klatkę i zwykle na tym się tylko kończy. Z tym, że świnki dzielą pokój ze mną i moją kotką Pelagią, gdzie reszta ferajny nie ma wstępu beze mnie. Ale i przy kontaktach poza klatką, gdzie pilnuje się obu stron nie ma żadnego problemu. Koty szybko oswajają się z nowościami jakimi na początku są dla nich świnki i potem nie zwracają już na nie uwagi.
Zdecydowanie na początku trzeba obserwować obie strony. Dorosłe koty potem już nie zwracają uwagi na świnki i mogą z nimi zostawać (Pelagia lubi na nie patrzeć, ale nigdy nie ma zapędów do wkładania łapek przez kratki, z tym, że to dorosła już 6 letnia spokojna kotka). A bieganie przecież odbywa się pod naszym okiem, więc pilnujemy świnkowo-kocich relacji. Wszystko zależy od charakteru kota tak naprawdę. Domowy kot, w szczególności niewychodzący nie powinien przejawiać łowieckich instynktów. Tak naprawdę obawiałabym się tylko kotów po przejściach, które kiedyś łowiły myszy, dla nich świnki nie byłyby futerkowymi przyjaciółmi, bo je życie nauczyło coś innego.
Kot Eustachy (wykarmiony od 5 dnia życia butelką) & Chorałek [*]
Wiem, że wygląda jakby go chciał pożreć, ale Eustachy to istota kochająca caaaaały świat

.
Pozdrawiam wszystkich świnko-kociarzy!