Strona 934 z 934

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 27 paź 2024, 19:18
autor: martuś
Dzisiaj byśmy świętowały 6te adopciny Ineczki :cry: Strasznie za nią tęsknię :( To już 26 dni bez niej...
Obrazek

Obrazek

Z zeszłego roku...
Obrazek

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 13 lis 2024, 20:14
autor: martuś
Miesiąc temu zamieszkała z nami Plamka ze Sztumu ❤ Podróż i zmiana domu była dla niej bardzo stresująca, praktycznie nic nie jadła a na każdy najmniejszy ruch reagowała paniczną ucieczką. Łączenie z Lusią było bezproblemowe (nie licząc pierwszej nocy), przy starszej koleżance zaczęła się otwierać. Przez ten miesiąc zrobiła duży postęp:
-w klatce już nie ucieka i daje się złapać (chociaż nie potrafi załapać żeby samemu wskakiwać na rękę);
-jak siedzę z nimi na łóżku to sama wskakuje na kolana, daje się miziać i wyciąga kopytka;
-je coraz więcej chociaż nie będzie takim łakomczuchem jak Lusia;
-podchodzi do wyciągniętej ręki i sprawdza co dobrego przynieśli do żarcia;
-generalnie się nie odzywa ale od niedawna zaczyna kwikać i popkornować jak słyszy mój budzik (wiadomo, że będzie śniadanie :lol: ), podczas kolankowania też nieśmiało chrumka;
-na wybiegu niestety ciężko ją złapać i musimy nad tym mocno popracować.

Lusia pomimo apetytu i dobrych wyników chudnie. Inka też w zeszłym roku tak zaczęła, wyniki też miała idealne a latem okazało się, że ma nowotwór :( Strasznie się o nią martwię... Niecały tydzień temu byłyśmy w Szczecinie, miała małą ostrogę za zębie która została skorygowana. Nasza wetka nie ma się do czego przyczepić, za 3 tygodnie mamy umówioną wizytę u stomatologa na RTG i ogólne oględziny paszczy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 03 lut 2025, 12:51
autor: sosnowa
Ech jak ten świat się zmienia, kiedyś codziennie tu siedziałam, a teraz...
Ale kibicuję na fb

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 13 lut 2025, 12:24
autor: dortezka
o tak, te czasy codziennego czytania forum były super :102:

a na ten moment, to chyba jedyne świnki, które jeszcze poznaję na fb jak martuś coś wrzuci.

Lusia, trzymaj się! :fingerscrossed:

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 13 lut 2025, 21:42
autor: martuś
Miło nam, że dziewczyny są rozpoznawane pomimo, że to inne stado niż na początku Caviarni.
Kiedyś wystarczyło dwa dni nie wejść na forum to miało się duuuuże zaległości i mnóstwo postów do nadrobienia. Fajne to były czasy :love:
U nas jak zwykle nie może być nudów :( Dwa tygodnie temu Lusia nie mogła stanąć na przednią łapkę. Podejrzana była Plamka bo miała akurat rujkę. A że ona ma straszne rujki to od razu zadzwoniłam i umówiłam ją na zabieg. Sterylka w środę 19 lutego.
Ale dwa dni temu jak wróciłam z pracy to Lusia znowu miała problem z chodzeniem. Tym razem tylna łapka i problem jest dużo poważniejszy :( Strasznie się martwię jak to się potoczy, czy uda jej się wrócić do pełnej sprawności...
No i teraz się zastanawiam czy dwa tygodnie temu to była wina Plamki czy może jednak nie i niepotrzebnie ją umówiłam na operację? :(

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 13 lut 2025, 22:59
autor: porcella
A czy coś poza rujkami jej dolega? Może rzeczywiście niepotrzebnie?

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 14 lut 2025, 10:43
autor: martuś
Nic więcej. Ale rujki ma straszne, widać, że też ją to męczy. Skumulowane rujki u dwóch świnek były słabsze niż jedna u Plamki :( Lusia zawsze uciekała przed nią spanikowana i myślałam, że podczas takiej ucieczki uszkodziła sobie łapę ale teraz rujki nie ma :idontknow: No nic termin już zaklepany to chociaż w przyszłości nie będę się martwiła o cysty. Oby tylko wszystko odbyło się bez komplikacji :pray:

Re: Lusia, Plamka i Frugo - Inka za TM

: 18 lut 2025, 4:46
autor: Ambraa
martuś pisze: 14 lut 2025, 10:43 Nic więcej. Ale rujki ma straszne, widać, że też ją to męczy. Skumulowane rujki u dwóch świnek były słabsze niż jedna u Plamki :( Lusia zawsze uciekała przed nią spanikowana i myślałam, że podczas takiej ucieczki uszkodziła sobie łapę ale teraz rujki nie ma :idontknow: No nic termin już zaklepany to chociaż w przyszłości nie będę się martwiła o cysty. Oby tylko wszystko odbyło się bez komplikacji :pray:
Fajnie, że termin już masz zaklepany, to przynajmniej będziesz mieć spokój z cystami. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko