Strona 628 z 628

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 25 paź 2025, 10:56
autor: sosnowa
Mundek daje radę, ogólnie rzecz biorąc.
Na razie nie był operowany, po antybiotyku się ogarnął spektakularnie, sam je, trzyma wagę. Po lespewecie i hepacholu poprawiły mu się nerki I wątroba. Lespewet ma pić już do kresu swych dni, czyli, daj Boże, ze 3 lata co najmniej. To cos w krezce nie rośnie, niestety też nie znika, ale doktory każą się nie przejmować.
Niestety nadal ma anemię, dlatego czekamy z zabiegiem.
Szyszka jest gigantyczna, ma ponad półtora kilo. Tak po prostu.

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 25 paź 2025, 23:04
autor: porcella
Trzymajcie się! :buzki:

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 01 lis 2025, 17:54
autor: sosnowa
:buzki:

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 02 lis 2025, 20:27
autor: martuś
Szyszka 1,5 kg? :shock: Kawał baby z niej :102:
Cały czas trzymam kciuki :fingerscrossed:

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 11 lis 2025, 9:56
autor: sosnowa
No jest to gigantyczna świnia. Ma ksywkę Buła, i jest obłędna do przytulania, ale nie przepada za tym, niestety. Czyste tortury. Taka wielka, miękka i puchata świnia, a nie wymiziasz za bardzo. Turbulencja była trochę mniejsza, ale to był pieszczoch niewyobrażalny.

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 23 lis 2025, 15:51
autor: sosnowa
Mundek niestety nadal ma anemię, dostaje od jakiegoś czasu 1/4 hemovetu dziennie, o dziwo, je, pamiętam, że Apiśka nie za bardzo chciała. Poza tym jest niedak w trakcie dodatkowej kuracji mającej stymulować pracę szpiku, dostaje zastrzyki, na szczęście w takiej malutkiej strzykaweczce z malutką igiełką, dajemy radę. Po zakończeniu kuracji, czyli za jakieś 2 tygodnie, ma mieć znowu badanie krwi i zobaczymy, co dalej.
Nie ma tragedii, trzyma wagę i je sam, właściwie nie widać, żeby mu coś było, póki mu się nie zajrzy do gęby. Wówczas widać.

Re: Puchate Siły Tormund chory

: 24 lis 2025, 22:22
autor: porcella
Ech bida... :fingerscrossed: