Strona 5 z 22

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 24 paź 2015, 17:57
autor: Inoue
U mnie turkotanie bab jest najgorsze w rujce...
Faktycznie nieźle nabierają tej masy... :P

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 25 paź 2015, 7:19
autor: Brunka
Ale kwiczą, jakby wcale nic nie dostawały :roll: Takie są, oszustki małe.

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 25 paź 2015, 8:44
autor: sosnowa
Olek pisze:Najpierw masa, później rzeźba!
oplułam monitor. jaka szkoda, że tego hasła nie znałam za czasów mojej Turbulencji (1400, us teddy, :lol: )
U nas ruja w dwuosobowym składzie to taka masakra, że zdarzało mi się rozdzielać baby. Gwałtu nie zaobserwowałam, ale nieustanne turkoty i utututy, podszczypywanie tyłków, tańczenie samby, zwłaszcza w nocy. No po prostu Karnawał w Rujo. Może im chłopa trzeba? Jest jakiś kastrat do wzięcia? 4 czy 5 to już chyba wszystko jedno, :laugh: Jeszcze nie wiem, czy to pomaga, ponieważ u nas wesele za 4 tygodnie, ale są tacy na forum co przetestowali.
co do kwiczenie, to wyobrażam sobie czteropyszczny chór :shock: u nas drą się trzy, a uszy więdną. Sąsiedzi pewnie myślą, że je głodzimy

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 25 paź 2015, 12:28
autor: Brunka
Ja coś czuję, że jak już nabiorą masy to zapomną o rzeźbie :laugh: Z drugiej strony o jedzenie kwiczy tylko jedna, Bianka, tym samym zwołując całe towarzystwo pod drzwi. Nawet takie leniwe są, że mają jedną, która reprezentuje całe stado.

To była pierwsza ruja Buby u nas, a że jest największa i rządzi, to sobie pofolgowała bardzo. Z resztą u nas turkotanie i podszczypywanie tyłków jest cały czas u wszystkich. Mam wrażenie, że każda jest indywidualistką, szkoda tylko, że jak się jedną zabierze z klatki to piszczą, żeby oddawać :D Jak się nie poprawi to im podrzucę świnię :laugh:

Dziś będziemy obcinać pazurki, będę więc znienawidzona przez resztę dnia ;)

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 26 paź 2015, 8:36
autor: sosnowa
Taka jedna to się podobno w armii carskiej nazywała "zapiewajło", tak przynajmniej twierdził mój profesor (jemu chodziło o taką osobę, która się zgłasza w grupie non stop a reszta wtedy nie musi) :lol:

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 31 paź 2015, 22:00
autor: Brunka
Ważenie:
Bianka - 463g (+25g)
Owca - 470g (+55g)
Masza - 744g (+34g)
Buba - 922g (+10g)

Nasze zapiewajło nie dało sobie zrobić zdjęcia, ale mamy na deser Owieczkę :love:

Obrazek

i Bubcię-klusię :szczerbaty:

Obrazek

I lady Maszę :love:

Obrazek

Dziewczyny coraz bardziej się do siebie zbliżają, gdyż przybywa im trochę ciała i zmniejsza się powierzchnia w klatce :laugh: Nawet czasem śpią blisko siebie. Cud, ale bardzo się cieszę! Nowa klatka przyjdzie do nas w środę :)

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 01 lis 2015, 6:35
autor: katiusha
:lol: Jak dorzuciłam moim faceta, to napięcie babskie wyraznie zmalało :szczerbaty:

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 01 lis 2015, 9:55
autor: Brunka
Matko 5 świnka? :D Chyba TŻ by mnie z domu wyprowadził... :laugh: Ale u nich są jakies dziwne relacje. Może się jeszcze unormuje. Bo nawet jak Buba podchodzi do maluchów to one w panice "na zaś" piszczą i ją podgryzają. Na niej to nie robi wrażenia, po prostu idzie dalej. A nie daj Boże zagrucha :lol: wtedy klatka fruwa, chociaż nic nie robi, ale maluchy szukają przed nią kryjówki. Czasami, a czasami nawet widziałam jak Bianka liże Bubie ucho :szczerbaty:
Zastanawia mnie tylko fakt, że nigdy nie są do siebie przytulone. Czy też macie takie świnki? Oczywiście kwiczą za sobą jak zabraknie którejś w klatce, ale jak śpią musi być kilka cm "luzu".

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 01 lis 2015, 11:28
autor: sosnowa
Zdjęcia przecudne, nic a nic się nie dziwię, że wzięliście całą ekipę.
U mnie się nie przytulają poza zgrozą w transporterze :lol: Za czasów starego składu (Grawiśka i Turbula[*]) potrafiły spać niemal obok, ale przedzielone czymś, nawet firanka wystarczała, lub 0.5cm powietrza. Ale na ogól w sporej odległości. Nowy skład (Grawiśka i Murgatrisia) utrzymuje nawet większy dystans na ogół. A z drugiej strony nie ma zaczepek, gryzienia, nic, poza oczywiście rują, ale i wtedy bardziej upierdliwie niż napastliwie.A dodam, że jak Turbula umarła, to Grawisia o mało co a by za nią podążyła, przeżywała strasznie.

Re: Czworoświń krakowski, nowe fotki :)

: 01 lis 2015, 12:05
autor: Cynthia
To są miejskie legendy, że świnie sypiają przytulone. U mnie - a mam własnych 9,, taki widok zdarza się bardzo rzadko. A gdy Whisper podchodzi do Raspberry, ta drze się na zapas... :idontknow: