Czytałam właśnie u Was

Ja trochę później bo o 5:30

Zaczęła jak Tosia, i sądzę, że szło to tak:
Tosia: "Duuuuża! Jeeeeeść!"
Czarek: "Tosia, ja tu śpię, o co znowu chodzi."
Tosia: "Bo wiesz, zjadłam już wszystko i tak sądzę, że należy Dużą obudzić, żeby nas nakarmiła!"
Czarek: "A ok, dobra.... Duuuuża umieramy z głodu! Duuuuża wstawaj!"
Bo kwiki dochodziły od nich głośne, wstałam przerażona i zastałam dwie świnki oparte o miseczki kwiczące ile fabryka dała
