Nie no, impreza była jedna - nasza!
Dzień Zdrowia Świnki Morskiej został zorganizowany w jednym z gabinetów przysposobionym specjalnie na ten cel: była zielona zagródka, gdzie prosiaki mogły zapoznać się ze sobą i coś przekąsić, były krzesełka i kanapy (i kozetka!) dla właścicieli - no i oczywiście było stoisko SPŚM!
Przyszło całkiem sporo osób, stety-niestety również sporo osób ze świnkami zaadoptowanymi ze Stowarzyszenia, więc nie miałam do czego zachęcać i o kim opowiadać

Miło było zupełnie przypadkiem natknąć się na mniej i bardziej znane mi świnki, również na swoje tymczasy i widzieć, że dobrze się mają. Oczywiście zgodnie z tekstem na plakacie, można było zakupić gadżety dla małych i Dużych. Największym zainteresowaniem cieszyły się zdecydowanie polarowe mebelki, norki i książeczki zdrowia, ale pozostałe gadżety również powędrowały z nowymi właścicielami do domów. No a oprócz tego dowiedzieć się, że jest coś takiego jak My, porozmawiać o adopcjach, obejrzeć część świnek czekających obecnie na domy i dowiedzieć się, jak takiego małego przyjaciela można sprowadzić do swojego domu.
Dzięki datkom i sprzedaży gadżetów udało się zebrać na leczenie i utrzymanie naszych podopiecznych
sumę 388,5zł!
Dodam jeszcze, że
wielkie podziękowania należą się wszystkim
Darczyńcom,
całej załodze Kajmana z dr Moniką Toborek na czele oraz wszystkim, którzy chociaż na chwilę zatrzymali się i porozmawiali o Stowarzyszeniu i świnkach!
Na specjalne uznanie zasługuje wolontariusz
Gofer, który dzielnie wprowadzał miły nastrój w Zielonej Zagrodzie oraz dzielna młoda dama z ostatniego zdjęcia,
Ola, która pomogła mi posprzątać nasze graty po zakończeniu imprezy
Zresztą, zachęcam do obejrzenia zdjęć:
(Wszystkie zdjęcia zostały wykonane przez pracowników Gabinetu Weterynaryjnego KAJMAN i uprzejmie nam udostępnione).