Olek pisze:Najpierw masa, później rzeźba!
oplułam monitor. jaka szkoda, że tego hasła nie znałam za czasów mojej Turbulencji (1400, us teddy,

)
U nas ruja w dwuosobowym składzie to taka masakra, że zdarzało mi się rozdzielać baby. Gwałtu nie zaobserwowałam, ale nieustanne turkoty i utututy, podszczypywanie tyłków, tańczenie samby, zwłaszcza w nocy. No po prostu Karnawał w Rujo. Może im chłopa trzeba? Jest jakiś kastrat do wzięcia? 4 czy 5 to już chyba wszystko jedno,

Jeszcze nie wiem, czy to pomaga, ponieważ u nas wesele za 4 tygodnie, ale są tacy na forum co przetestowali.
co do kwiczenie, to wyobrażam sobie czteropyszczny chór

u nas drą się trzy, a uszy więdną. Sąsiedzi pewnie myślą, że je głodzimy