4 samce łączenie
4 samce łączenie
Jestem świnkowym laikiem jeśli chodzi o łączenie prosiaków, a poczytałam trochę i wiem, że problemy z łączeniem samców są dość częste. Jest tu ogrom doświadczonych w tej dziedzinie osób, które łączą nawet najcięższe przypadki więc proszę o radę. Chcę się ustrzec przed popełnieniem jakiegoś błędu, który zaważy na całej relacji świnek. Jeśli chodzi o to co dotychczas miało miejsce to narazie nie konfrontowałam ich ze sobą wszystkie proski siedzą osobno tzn Orion (3 miesiące) i Bobo (4 miesiące) w klatkach 80 i dwa braciszki (6 tyg) w 120, docelowo mają być wszystkie luzem. Nie chcę swinek typowo klatkowych, marzy mi się że od klatki zostanie tylko kuweta i będą sobie w każdym kącie przeznaczonego dla nich pokoju biegać. Boję się tylko czy się z Orionem Bobo dogada, o ile się nie boję o maluchy o tyle o te dwa podobne wiekowo (różnica miesiaca) trochę się boję. Klatki są wszystkie obok siebie i Orion z Bobo tak turkocza do siebie i wąchaja się przez klatki przy tym strosząc się i przebieraja tylnymi łapkami z jednej na druga, a Bobo to nawet próbuje klatkę przegryźć przy tym. Bobo wiem od znawców tematu (adopcja SPŚM) to dominant, ciężko mi ocenić Oriona, bo nie miał kontaktu z innymi świnkami od czasu zoologa, gdzie przebywał z innymi czyli miesiąc temu. Chłopaki jak czytałam potrafią się nieźle pogryźć i to nie są przypadki odosobnione, wiem też, że podobno nie udane próby zostają w pamięci prosiaków i mogą zaważyć na ich dalszym łączeniu, więc pytam jak to rozegrać???????
Re: 4 samce łączenie
Moim zdaniem standardowo - jak nie spróbujesz, to nie będziesz wiedzieć jak na siebie reagują. Może być tak, że będzie bardzo pokojowo przecież.
Weź rękawicę kuchenną, ew. ten spryskiwacz - chociaż ja jego fanką osobiście nie jestem i zobacz, co będzie. A w zależności od tego, co będzie będziemy myśleć nad modyfikacją łączenia.
Teraz to ciężko się wypowiedzieć, bo wszystko to będzie spekulacja. Kręcenie tyłkami to normalne zachowanie i nie świadczy o agresji, a jak gryzą pręty to są sobą zainteresowani po prostu
Jedyne co mi przychodzi na myśl, to połączyć najpierw Oriona z Bobo, a potem dołączyć maluchy. Żeby nie wszystko na raz.
Kurczę, no sposób łączenia zależy od świnek - np. ja łączyłam swoją trzecią kompletnie nieregulaminowo, nie tak jak się powinno i z podeptaniem wszystkich zasad - bo inaczej by się nie udało
Weź rękawicę kuchenną, ew. ten spryskiwacz - chociaż ja jego fanką osobiście nie jestem i zobacz, co będzie. A w zależności od tego, co będzie będziemy myśleć nad modyfikacją łączenia.
Teraz to ciężko się wypowiedzieć, bo wszystko to będzie spekulacja. Kręcenie tyłkami to normalne zachowanie i nie świadczy o agresji, a jak gryzą pręty to są sobą zainteresowani po prostu

Jedyne co mi przychodzi na myśl, to połączyć najpierw Oriona z Bobo, a potem dołączyć maluchy. Żeby nie wszystko na raz.
Kurczę, no sposób łączenia zależy od świnek - np. ja łączyłam swoją trzecią kompletnie nieregulaminowo, nie tak jak się powinno i z podeptaniem wszystkich zasad - bo inaczej by się nie udało
